STACJA MURANÓW - OBOWIĄZKOWY PUNKT NA MAPIE WARSZAWY

Muranów, Skwer Tekli Bądarzewskiej. Magiczne miejsce wśród kamienic, w którym będąc aż nie można uwierzyć, że wciąż jest się w Warszawie. Zadbany dziedziniec z centralnie położonym kwietnikiem, otoczonym drzewami, które nawet bez liści, zimą czy późną jesienią, sprawiają wrażenie, jakbyśmy znaleźli się w tajemniczym, bajkowym ogrodzie.

Skwer Tekli Bądarzewskiej, Warszawa.

Pomimo uroku tego miejsca, nie pozwala ono zapomnieć o przeszłości. Istniejące tu niegdyś getto, odcisnęło swoje piętno nie tylko w historii, ale również na mieszkańcach Muranowa.

Źródło: http://vignette2.wikia.nocookie.net

Właśnie dzięki swej niebagatelnej przeszłości, miejsce to skupiło ludzi, którzy mieli wspólny cel:

„Zwykle ludzie zakładają stowarzyszenia lub fundacje, bo chcą. Potrzebne są im, by działać. U nas najpierw były działania, potem organizacja.

Nikt nie planował, że powstanie, a na pewno nie inicjatorka całego przedsięwzięcia - pisarka i dziennikarka Beata Chomątowska. Założyła stronę internetową Stacja Muranów, która miała być dopełnieniem projektu, nad którym pracowała – książką o Muranowie, osiedlu-pomniku getta. 

Książka „Stacja Muranów”, od pracy nad którą wszystko się zaczęło, ukazała się nakładem Wydawnictwa Czarne w 2012 r.

Strona przyciągnęła inne osoby zainteresowane tematem. Wspólnie z British Council zorganizowane zostały na Muranowie warsztaty Future City Game. Mieszkańcy, urzędnicy, aktywiści przez dwa dni analizowali słabe i mocne strony danego miejsca – osiedla, dzielnicy, miasta - i zastanawiali się, jak można je zmienić.

Na Muranowie diagnoza brzmiała: osiedle, położone w centrum Warszawy, pełne zieleni, o atrakcyjnej architekturze - smutne, szare, martwe. Należało je ożywić, dlatego warsztaty odbyły się pod hasłem „Budzimy Muranów”. Ich rezultatem było pięć pomysłów na przemianę muranowskiej przestrzeni. British Council nie dostarcza środków na realizację takich projektów, ktoś więc rzucił pomysł, by założyć stowarzyszenie.

Na samą myśl o załatwianiu formalności, wypełnianiu papierów czy wycieczkach do sądu czuliśmy gęsią skórkę. Na szczęście się udało. Przemogliśmy się i zwołaliśmy zebranie założycielskie. Zanim w 2010 r. powstało Stowarzyszenie Inicjatyw Społeczno-Kulturalnych Stacja Muranów, zdążyliśmy zrealizować dwa pomysły z warsztatów – piknik na Nalewkach   i kiermasz „Książki z Nowolipek”. Rok później zaczęliśmy wynajmować od Dzielnicy Śródmieście lokal.

Stacja Muranów widoczna z zewnątrz – od strony Skweru Tekli Bądarzewskiej (fot. M. Zdunowski).

Wiedzieliśmy, że chcemy mieć własną przestrzeń do organizacji wydarzeń kulturalnych, która będzie pełnić rolę łącznika między mieszkańcami a turystami, a przy okazji promować Muranów.

Wynajęliśmy ponad 100 metrową przestrzeń, w pięknym, okrągłym podwórku, nazywanym przez mieszkańców Okrąglakiem (Skwer Tekli Bądarzewskiej), które wielu kojarzy się z włoskim patio. Zrobiliśmy zrzutkę, żeby utrzymać je przez pierwsze miesiące i sami zabraliśmy się za malowanie ścian. Ktoś mógłby nazwać nas wariatami: masa pomysłów, zero pieniędzy. Nasze miejsce jednak działa do dziś.

fot. M. Zdunowski

fot. M. Zdunowski

Odbywają się tu spotkania autorskie, wernisaże oraz dyskusje. Stworzyliśmy kawiarnię połączoną z przestrzenią, wyposażoną w sprzęt i urządzenia, niezbędne do organizowania spotkań, warsztatów i szkoleń.

fot. M. Zdunowski

Obecnie do dyspozycji naszych gości są: bar z zimnymi i ciepłymi napojami oraz przekąskami, projektor, nagłośnienie, mikrofony bezprzewodowe, flipchart, system wystawienniczy. Możliwe jest zamówienie pełnego cateringu lub przekąsek serwowanych podczas przerw w zajęciach.

W naszej kawiarni nie znajdziesz produktów wytwarzanych masowo przez wielkie koncerny, ale napoje z małych wytwórni, kawę kupowaną bezpośrednio u dostawcy, organiczne herbaty. W kuchni pomagają nam dobrze gotujący przyjaciele. Magda piecze ciasta, Zosia i Kuba z KFTN Gastro przygotowują domowe lunche również dla wegetarian i wegan. Wszystko na małą skalę i z poszanowaniem środowiska. Mamy darmowe WiFi dla gości – można zaszyć się u nas w ciągu dnia z laptopem i popracować. Kawiarnia służy też jako punkt informacyjny o Muranowie, osiedlu-pomniku zbudowanym z gruzów getta.

Nie trzeba chyba pisać, że Stacja Muranów jest miejscem wyjątkowym. Jesteśmy pewni, że jej klimat udzieli się także uczestnikom organizowanego przez Was spotkania, warsztatów czy konferencji.”

 

- Łukasz Prokop,

Stowarzyszenie Inicjatyw Społeczno-Kulturalnych

  Stacja Muranów

O założycielach:

 

Jesteś zainteresowany ofertą? 

Dokładniejsze informacje na: 

Stacja Muranów oraz MyMeetingRooms.pl